od 6 września, w środy o 21:00
Więcej
< Artykuły

Obserwacje UFO: Światła nad Lubbock

Co się stało?
W nocy 25 sierpnia 1951 r. dr W. I. Robinson wraz z dwoma kolegami z Politechniki Teksaskiej, prof. Duckerem i dr. Obergiem, stał w ogrodzie na tyłach swojego domu. Nagle wszyscy trzej zobaczyli grupę świateł lecących bezgłośnie po niebie. W ciągu kilku sekund pokonały one całą szerokość horyzontu, a zaraz potem zjawisko powtórzyło się. Prof. Ducker twierdzi, że w okresie od sierpnia do listopada widział 12 podobnych przelotów, których świadkami było również kilku jego kolegów. Oglądały je też setki innych osób, niebędących naukowcami. Wieczorem 30 sierpnia student Politechniki Teksaskiej Carl Hart jr zauważył światła i za pomocą aparatu fotograficznego Kodak 35 mm udało mu się wykonać serię pięciu zdjęć, które sprzedał za 10 dolarów. Opublikowano je w gazetach w całym kraju. Profesorowie twierdzili jednak, że zdjęcia nie przedstawiają dokładnie tego, co sami widzieli. Carl sfotografował światła lecące w formacji o kształcie litery „V”, podczas gdy oni za każdym razem obserwowali kształt litery „U”.

Jak to wyjaśniano?

W celu zbadania zjawiska do Lubbock wysłano kapitana Edwarda J. Ruppelta, który później został pierwszym dyrektorem projektu Blue Book. Do dziś nie udało się nigdy do końca obalić wersji o pozaziemskim pochodzeniu świateł, choć proponowano też inne wyjaśnienia: że był to klucz ptaków, spadające gwiazdy bądź szczątki komety – żadna z tych teorii nie pasuje jednak do opisów podawanych przez świadków.