Środy 22:00
< Artykuły

Poznaj ludzi gór

Większości z nas odpowiada życie w miastach i miasteczkach. Inni wolą bardziej spokojne, sielskie życie na wsi. Ale są i tacy, którzy lubią mieszkać na odludziach, w surowym klimacie i otoczeniu drapieżnych zwierząt. Poznajmy więc tych ludzi gór.

Wszyscy widzieliśmy, jak sobie radzą w trudnych sytuacjach mistrzowie sztuki przetrwania pokroju Beara Gryllsa, ale jakkolwiek imponująco to wygląda w telewizji, każdy z nich po zakończeniu zdjęć do programu może wziąć gorący prysznic, a potem wyskoczyć do knajpy na kieliszek prosecco ze Stephenem Fry’em. Co innego ludzie gór, dla których wszystkie te umiejętności przeżycia w niegościnnym otoczeniu są elementem codzienności. Podobnie jak broda i kapelusz.

Tom Oar jest już weteranem programu. Wraz z żoną Nancy meszka w odludnej północno-zachodniej części Montany. Tak się składa, że przed laty startował w rodeo, podobnie jak Kyle Bell, który z synem Benem debiutuje w trzecim sezonie cyklu.

Tom jest traperem, wyprawia też jelenie skóry. Choć razem z żoną są w pełni samowystarczalni, zdarza mu się handlować skórami, by zarobić nieco pieniędzy. Marty Meierotto ma żonę i córeczkę, ale widuje je rzadko. Nie dość, że żyją w całkowitej izolacji na Alasce, to jeszcze całe miesiące spędza daleko od nich, zupełnie sam, w oddalonej od domu jednoizbowej chacie z bali, do której musi „dojeżdżać” niewielkim samolotem. Temperatura w tych okolicach spada nawet do minus kilkudziesieciu stopni, ale Marty czuje się tam w swoim żywiole.

Charlie Tucker z Great North Woods w stanie Maine to nowa postać w programie. Oglądamy go, jak wraz ze swym przyjacielem Jimem spędza pierwszy pełny – niekiedy nader dramatyczny – rok na odludziu. Charlie jest najmniej doświadczonym z ludzi gór, ale szybko się uczy, pokazując nam, jak trudno przetrwać z dala od cywilizacji.

Urodzony i wychowany w Idaho Rich Lewis to twardziel jakich mało. Zarabia na życie, polując na pumy – a nie jest to praca, którą można znaleźć w lokalnym urzędzie pracy. Tropi pumy z pomocą hodowanych przez siebie psów, ale niechętnie je zabija. Woli po prostu przepędzać drapieżniki z rejonów, w których są zagrożone. Tak czy owak jest to niebezpieczna praca, a przecież trzeba jeszcze zadbać o siebie i żonę Diane. Ale Rich jest z natury pogodny i, jak sam mówi, nie zmieniłby swego stylu życia „nawet za milion dolców”.

Za króla ludzi gór może się chyba uważać Eustace Conway. Doskonale wykształcony i skupiony na tym, co robi, wraz z żoną i trzema synami wiedzie samowystarczalne życie w górach Blue Ridge. Należy doń Wyspa Żółwi o powierzchni ok. 400 hektarów, będąca czymś więcej niż tylko rodzinną posiadłością, Eustace dysponuje rozległą wiedzą na temat prymitywnych narzędzi i dawnych umiejętności. Szkoli w nich praktykantów takich jak Justin, któremu – delikatnie mówiąc – trudno się było przyzwyczaić do tradycyjnego stylu życia. Mieszkańcom wyspy co chwilę zagrażają kłusownicy, padlinożercy, nieprzewidywalna pogoda, a ostatnio także bardzo nietradycyjna biurokracja. Okazuje się bowiem, że „Ludzi gór” oglądają też urzędnicy stanowi i przedstawiciele Rady Karoliny Północnej.