Środy 22:00
< Artykuły

Pięć sposobów na przeżycie ataku wilka

1. Nie prowokować

Jeśli natkniemy się niespodziewanie na wilka, przede wszystkim nie można go sprowokować do ataku. Trzeba unikać kontaktu wzrokowego, ponieważ zwierzę to interpretuje go jako wyzwanie lub zagrożenie. Z tego samego powodu nie wolno odsłaniać zębów. Należy opuścić głowę i lekko się pochylić – co wilk uzna za zachowanie uległe i nie stanowiące zagrożenia. Następnie powoli się wycofujemy, ani na moment nie odwracając się do wilka plecami. Trzeba w sobie zwalczyć pragnienie ucieczki, to bowiem uruchamia w drapieżniku instynkt ścigania zdobyczy. A od wilka na pewno nie pobiegniemy szybciej.

2. W razie bezpośredniego zagrożenia atakiem

Jeśli wilk zaczyna warczeć, kłapać zębami i skakać w naszą stronę, trzeba porzucić uległość i pokazać mu, że – wręcz przeciwnie – nie boimy się go i nie będziemy łatwym celem. Ręce należy unieść do góry, maksymalnie się wyprostować, głośno krzyczeć i okazywać agresywność. Jeśli pod ręką mamy kamienie czy inne przedmioty, rzucamy nimi. W takiej sytuacji jest mało prawdopodobne, by wilk naprawdę się wystraszył, ale wystarczy, jeśli się wycofa, co pozwoli nam uciec w przeciwną stronę.

3. Ucieczka

Najlepiej uciekać w kierunku jakiejś grupy ludzi. Wilki są znacznie bardziej skłonne zaatakować samotną osobę niż większe grono. Jeśli jednak do tego dojdzie, należy się tak ustawić, by w środku znalazły się dzieci, starsi i ewentualni ranni czy niepełnosprawni. Grupa musi się trzymać razem; ktokolwiek się od niej odłączy, natychmiast przyciągnie zainteresowanie wilka.

Można też uciekać do ognia. Wilki go nie znoszą, a dym z ogniska skutecznie trzyma je na dystans.

Samotny człowiek może się wspiąć na drzewo. Wilki tego nie potrafią. Trzeba się jednak liczyć ze spędzeniem na gałęzi długiego czasu, być może w otoczeniu całej wilczej watahy. Tak czy owak lepsze to niż faktyczny fizyczny atak.

4.  W razie ataku

Jeśli nie zdążymy uciec i wilk zaatakuje, najlepiej zwinąć się w pozycji embrionalnej, jak najdokładniej zasłaniając ramionami twarz i szyję. Wilki instynktownie próbują swej zdobyczy przegryźć gardło. W tym wypadku grozi nam pokąsanie, ale mamy znacznie większe szanse na przeżycie. Później należy jak najszybciej wstać na nogi i znów rzucić wyzwanie napastnikowi jak w punkcie 2.

5. Walka

Jeśli wilk się nie wycofa, a my nie mamy możliwości ucieczki, nie pozostaje nic innego, jak użyć czegokolwiek, co się nam nawinie pod rękę, by uderzyć drapieżnika. Trzeba celować w pysk, a zwłaszcza w nos, ponieważ jest on bardzo wrażliwy i jeden dobrze wymierzony cios może oszołomić wilka. Tu również chodzi o pokazanie mu, że jesteśmy zagrożeniem i nie damy się łatwo zabić. Jeśli to nam się powiedzie, zwierzę może skapitulować. W 2005 roku niejaki Fred Desjarlais w Saskatchewan (Kanada) zacisnął atakującemu go wilkowi ramię wokół szyi i dusił go, dopóki nie nadbiegli koledzy z pracy. Niektórzy biolodzy sugerują też, by zwinąć dłoń w pięść i wcisnąć ja wilkowi do gardła, co uniemożliwia gryzienie. Jeśli wilk nie będzie mógl oddychać, powinien uznać, że z tą zdobyczą lepiej sobie dać spokój.

Jeśli to wszystko nie wystarczy, niestety pozostaje tylko walka na śmierć i życie.