< Artykuły

Które gwiazdy lombardu są najlepsze?

Powstały już cztery cykle programów o tym tytule: kajuński, brytyjski, południowoafrykański i oczywiście oryginalny amerykański. Wygląda na to, że świat oszalał na punkcie lombardów. Wszystko pięknie, ale gdybyś miał na zbyciu rolexa albo jajo Faberge, do kogo byś się z nim wybrał?

 

W Wielkiej Brytanii zapewne byłby to Regal Pawn, jeden z największych lombardów w kraju, założony przez „Dużego Marka” Manninga. Prowadzi go ze swoim partnerem biznesowym „Małym Markiem” Hollandem oraz ekspertem kolekcjonerskim Simonem „Ebenezerem” Penworthem, którzy z pewnością zaproponowaliby uczciwą cenę. Zawsze jednak istnieje wątpliwość, czy ktoś inny nie zaproponowałby jeszcze więcej.

Po drugiej stronie Atlantyku działają dwa lombardy, w których być może udałoby się uzyskać lepszą cenę. Najstarszą firmą w tej branży jest Gold and Silver Pawn Shop w Las Vegas, prowadzony od prawie 30 lat przez Richarda Harrisona, zwanego „Starym”. W tej klasycznej rodzinnej firmie pracuje też syn właściciela Rick i wnuk Cory („Wielki Hoss”), a nawet najlepszy kumpel Coreya, Austin „Chumlee” Russell. Wieloletnie tradycje niekoniecznie jednak muszą oznaczać, że jest to najlepszy lombard w USA.

Dość wspomnieć silnego konkurenta z Luizjany. Silver Dollar istnieje niemal równie długo jak lombard w Las Vegas, a jego właściciel Jimmie Deramus, nazywany „Big Daddy” (Wielki Tatko), prezesował niegdyś  Stowarzyszeniu Właścicieli Lombardów w Luizjanie, co nie jest bez znaczenia. To także rodzinny biznes, w którym obok Jimmiego zatrudnienie znalazła jego żona Peggy, córka Tammie i syn Johnnie. Interes kręci się znakomicie, a zespół, jak w przypadku wszystkich gwiazd lombardu, na ogół doskonale ze sobą współpracuje.

Przy prowadzeniu lombardu niezbędny jest spryt i przebiegłość, ale w tym wypadku coś nie gra. Co dokładnie – być może wyjaśni stosunkowo nowy Cash Inn w Johannesburgu. Czy ma to coś wspólnego z tym, że Baruch Peretz, zwany Szefem bądź Royem, jest z wykształcenia inżynierem chemikiem? Może tak, może nie. Lombard powstał w 1999 roku i od tego czasu bezustannie się rozwija. W jego prowadzeniu pomaga Roy Rimon, prawa ręka szefa, dla którego ta praca jest wielką pasją. Można tu znaleźć najdziwniejsze przedmioty, a do zespołu należą też Irene Bower, ekspertka od zegarków i biżuterii, oraz łagodny olbrzym Eytan Nadler, popularny guru w dziedzinie kultury, zakochany w komiksach i, hm, krykiecie. Najnowszym nabytkiem stał się Solly Mabasa, który szybko się uczy i zdradza ogromny potencjał.