< Artykuły

Garść faktów o lombardach

Instytucja lombardu narodziła się ponad 3000 lat temu w starożytnych Chinach.

Wyprawa, podczas której Krzysztof Kolumb odkrył Amerykę, została sfinansowana głównie pożyczką pod zastaw biżuterii hiszpańskiej królowej Izabeli.

Na przełomie XIX i XX wieku w Wielkiej Brytanii było niemal tyle samo lombardów, ile pubów. A to znaczy – mnóstwo.

W samych Stanach Zjednoczonych obecnie działa ponad 12 tysięcy lombardów.

Jak się ocenia, około 25 milionów Amerykanów nie ma konta w banku. Dla tych ludzi źródłem krótkoterminowych pożyczek są lombardy.

Nazwa lombardu wzięła się od włoskich kupców nazywanych Longobardami (Lombardami), którzy m.in. osiedli w średniowiecznym Londynie.

Ponad 70 procent wszystkich przedmiotów zastawianych w amerykańskich lombardach właściciele wykupują w terminie.

Zgodnie z amerykańskim prawem każdy klient lombardu musi podać dokładne informacje o sobie, takie jak imię i nazwisko, adres i data urodzenia, a także wylegitymować się dowodem tożsamości.

Symbolem tej branży są trzy wiszące kule. Niektórzy wywodzą go od legendy o jednym z Medyceuszy, który w służbie Karola Wielkiego trzema workami kamieni miał ponoć zabić wielkoluda. Kule stały się później elementem herbu tego rodu, a z czasem znakiem rozpoznawczym lombardów.

Patronem właścicieli lombardów (a także dzieci i złodziei) jest święty Mikołaj. Dlatego symbol trzech kul próbuje się również wywodzić od trzech worków monet, jakie święty ofiarował trzem córkom biedaka, by mogły wyjść za mąż.