< Artykuły

Wszystko, czego na pewno nie wiecie o cudach w Polsce

Nierozkładające się ciało...

... Andrzeja Boboli, polskiego jezuity zamordowanego przez Kozaków w 1657 r., do dziś  pozostaje tajemnicą, której nie potrafią wytłumaczyć naukowcy. Zmasakrowane ciało świętego zostało złożone w wilgotnej ziemi. Mimo tego nie uległo rozkładowi i zachowało się w dobrym stanie.

Znachorzy i uzdrowiciele...

... do dziś cieszą się dużą popularnością w naszym kraju. W Polsce działa około 100 tysięcy uzdrowicieli, znachorów, szamanów i osób świadczących usługi  parapsychologiczne. W niektórych wsiach – szczególnie wschodniej Polski -  w wypadku choroby ciągle można skorzystać z pomocy szeptuchy, kobiety „zamawiającej” chorobę.     

Jasnowidz stale ma w Polsce co robić...

... czego dowodem może być aktywność Krzysztofa Jackowskiego, najpopularniejszego dziś polskiego  jasnowidza. Do tej pory Jackowski pomógł w odnalezieniu ponad 700 osób i w rozwiązaniu ponad tysiąca innych zagadek, w tym związanych z odnalezieniem dzieł sztuki i dokumentów, a nawet zwierząt.

Wcześniej,  od początku lat 50-tych do śmierci w 1980 roku, ogromną popularnością cieszył się franciszkanin ojciec Czesław Klimuszko, jasnowidz, który pomógł w odnalezieniu  wielu osób zaginionych w czasie wojny i potem. Zakonnikowi wystarczyło jedno spojrzenie na fotografię zaginionej osoby i już wiedział co się z nią stało. Klimuszko przepowiedział też wybór Polaka na papieża.

Niezwykła moc polskiego papieża...

... zmieniła życie wielu Polaków.  Niektórym bardzo radykalnie. Malutka Gloria Maria urodziła się w 2005 roku w szóstym miesiącu ciąży. Lekarze nie dawali jej szans na przeżycie - mierzyła 37 cm, ważyła 860 g, nie miała nerek i pęcherza, wykryto też u niej poważną wadę serca. Rodzina wierzy, że pomogła modlitwa za wstawiennictwem Jana Pawła II. Historia małej Glorii brana była pod uwagę w procesie badania cudów świadczących o świętości papieża.

Z kolei 16-letni Rafał z Lubaczowa, chorujący na raka węzłów chłonnych podopieczny fundacji „Mam marzenie” poprosił o spotkanie z papieżem. Jego prośba została spełniona. W 2004 roku chłopak wziął udział w audiencji i potem wyzdrowiał.

Cuda zdarzają się u nas i teraz...

... czego dla niektórych dowodem mogą być wydarzenia w Sokółce w 2008 roku. Miał tam miejsce tzw. cud eucharystyczny – hostia zamieniła się w tkankę ludzkiego ciała.Sprawę badali naukowcy, którzy potwierdzili autentyczność tkanki.

W 1965 roku w okolicy Zabłudowa koło Białegostoku miało miejsce wiele trudnych do wytłumaczenia zdarzeń. Jedno z nich dotyczyło bezpośrednio małej dziewczynki Jadwigi Jakubowskiej, której miała ukazać się Matka Boska. Do miejsca objawienia zaczęły pielgrzymować tłumy.

Cudu dopatrywano się też w wydarzeniu w kościele św. Augustyna w Warszawie, gdzie w 1959 roku miała ukazać się wiernym Matka Boska w formie świetlistej postaci. Objawienia trwały 20 dni.

Jednak Kościół katolicki nie uznał wydarzeń w Warszawie, Zabłudowie i Sokółce za cuda. Niektórzy mówią: jeszcze nie uznał.