< Artykuły

Oni przetrwali naprawdę

W programie: Alone przetrwać najdłużej, uczestnicy trafiają w samo serce głuszy. Ten, kto przetrwa najdłużej, wygrywa pulę $500,000. W trakcie bitwy o  to, kto jest w stanie wytrwać ( a także o to, kto jest najbardziej kreatywny), uczestnicy są zmuszeni do przeistocznia się w prawdziwych mistrzów survivalu.Okazuje się, że przed nimi było wielu śmiałków, którzy zmuszeni byli przetrwać w jeszcze bardziej ekstremalnych warunkach. Przestawiamy listę najsłynnniejszych, prawdziwych historii przetrwania: Aaron Ralston.

Jeśli widzieliście film "127 godzin", wiecie jak potoczyła się historia Arona. Dla tych, którzy jej nie znają, może okazać się szokująca.W roku 2005, Aron wybrał się na samotną wspinaczkę do kanionu Blue John, znajdującego się w stanie Utah. W trakcie zejścia do kanionu, spadł na niego blok skalny, który uwięził prawą rękę Arona. Mężczyzna przetrwał pięć dni dzięki wodzie i zapasom jedzenia, które zabrał ze sobą. Problem polegał na tym, że znajdował się oddalonej, nieuczęszczanej lokalizacji i nie powiedział nikomu, że właśnie tam się wybiera.W trakcie swojej dramatycznej wyprawy, Ralson stracił niemal 20 kilogramów i cudem nie wykrwawił się na śmierć. Obecnie nadal kontynuuje swoją przygodę ze wspinaczką i pracuje jako trener motywacji.

Douglas Mawson - kanibal czy bohater? Był australijskim podróżnikiem, który okrył się złą sławą podczas wyprawy odkrywczej na Antarktykę w roku 1912. W grudniu 1912, Mawson oraz dwóch innych członków wyprawy opuścili bazę, by zbadać 300 mil nieodkrytego terenu Antarktyki. Jeden z podróżników, wpadł w kamienną szczelinę i został zabity. Wraz z nim utracona została większość zapasów i psy, które je ciągnęły.Zmuszeni kontynuować walkę, Mawson i Xavuer Metz wyruszyli do bazy, a ich jedynym pożywieniem były ich zmarłe psy i kończące się zapasy wody. Po zjedzeniu ostatniego psa, podróżnicy przetrwali jeszcze dwa tygodnie, podczas których zaczęła im schodzić skóra. Według Mawsona, Mertz odmroził sobie genitalia. Po kilku dniach Mertz zmarł, a plotka głosi, że Mawson był zmuszony ugotować i zjeść jego ciało, aby przetrwać.

Mawson powrócił do bazy w lutym 2013. Jest uważany za bohatera survivalu, jednak pojawia się pytanie o ekstremalne wybory, jakich musiał dokonać aby przetrwać.

Mauro Prosperi jest oficerem włoskiej policji, który zdobył międzynarodową sławę, po tym jak zagubił się na Saharze w 1994. Jako doświadczony atleta i maratończyk, Mauro brał udział w Marstonie Piasków w Maroko w 1994. Wysiłek podczas 6-dniowego biegu i burza piaskowa sprawiły, że Mauro stracił orientację i zszedł z trasy. 24 godziny po tym, jak zgubił drogę, biegacz znalazł się w opuszczonej muzułmańskiej świątyni w Algierii. Aby przetrwać, Mauro jadł upolowane przez siebie nietoperze i był zmuszony pić własny mocz.

Gdy stwierdził, że nigdy nie zostanie odnaleziony, policjant podciął sobie żyły. W wyniku upału, jego rany zasklepiły się wyjątkowo szybko, co zmusiło go do ponownej wyprawy na pustynię w poszukiwaniu pomocy. Przez 9 dni wędrował przez pustynię, żywiąc się insektami i gadami. W końcu odnalazł małą wioskę, gdzie dano mu wodę, jedzenie i schronienie. Stamtąd helikopter zabrał go do szpitala, Stracił 18 kg, jednak nie stracił entuzjazmu do biegania i powrócił, aby ukończyć rozpoczęty bieg w 2013 - zdobył 113 miejsce.

Jose Salvador Alvargenga jest rybakiem z Salwadoru, który spędził ponad 13 miesięcy zagubiony na morzy. Jest pierwszym człowiekiem w historii, który przetrwał ponad rok na małej łódce, samotnie na morzu.

17 listopada 2012, Alvarenga wybrał się na połów ze swoim współpracownikiem Ezequielem. Po kilku godzinach nadeszła burza, która sprawiła, że zeszli z obranego kursu. Burza trwała pięć dni. Po jej zakończeniu Alvarenga wzywał pomocy przez radio, które wkrótce potem przestało działać wraz z innymi elektronicznymi sprzętami na statku. Szef rybaków wysłał ekipę poszukiwawczą, która po kilkudniowych poszukiwaniach uznała że dwa mężczyźni musieli utonąć.

Samotni i pozbawieni zapasów jedzenia, rybacy starali się przetrwać jedząc surowe ryby i żółwie oraz pijąc deszczówkę. Tygodnie zmieniały się w miesiące. W końcu Ezequiel zapadł na poważną chorobę, spowodowaną jedzenie surowego pożywienia od miesięcy i zmarł. 

Alvarenga przetrwał kolejne dziewięć miesięcy na morzu, gdy w końcu odkrył niewielką wyspę na horyzoncie. Porzucił swoją łódź i dopłynął do brzegu, gdzie niemal natychmiast spotkał parę, ktora zawiadomiła władze. Dotarł do Wysp Marshalla. Jego podróż trwała 438 dni, w trakcie których przemierzył od 5,500 do 6,700 mil.

 

23 stycznia 2006, Ricky Megee jechał samochodem na rozmowę o pracę przez australijskie pustkowia, kiedy zdecydował się podwieźć autostopowiczów. Kolejna rzecz, którą pamięta to pobudka w samym sercu buszu. Jego ciało owinięte było w plastik, a obudziło go drapanie psów dingo. Nie mógł zlokalizować swojego samochodu i nie miał pojęcia, gdzie właściwie się znajduje. Megee był zmuszony do przetrwania 71 dni w niebezpiecznym australijskim buszu.

Zbudował sobie legowisko używając gałęzi i liście, przetrwał jedząc głównie żaby, kijanki i węże oraz pijąc własny mocz. W nocy budował barykadę z kamieni wokół schronienia, by dingo nie mogły zapolować na niego gdy spał. Pracownicy odległego rancha w końcu odnaleźli Megee, chudego jak szkielet (45 kg). Został zabrany do szpitala, gdzie stwierdzono poważne niedożywienie i odwodnienie organizmu. Nie wiadomo dokładnie, jak znalazł się w buszu. Prawdopodobnie autostopowicze podali mu narkotyki i ukradli samochód, który nigdy nie został odnaleziony.