< Artykuły

Będziemy żyć po 200 lat. W strasznym świecie…

Nostradamus przeszedł do historii jako jeden z najsłynniejszych proroków. Jego przepowiednie dotyczące przyszłości wciąż się spełniają. To zła wiadomość, bo zarysował on przed ludzkością w XXI wieku straszne wizje.

Michel de Nostredame, znany bardziej jako Nostradamus, był żyjącym w XVI wieku francuskim lekarzem, astrologiem, okultystą i mistykiem. Do historii przeszedł za sprawą licznych proroctw spisanych w formie rymowanych czterowierszy – tzw. centurii.

Króla śmierć bezlitosna

Nostradamus sławę jasnowidza zyskał dzięki przepowiedzeniu Katarzynie Medycejskiej przedwczesnej śmierci jej męża króla Henryka II. Brzmiała ona tak:

Młody lew starego pokona

Na polu walki w samotnym pojedynku

Wykłuje mu oczy przez złotą klatkę

Dwie rany zadane jednym, później umiera śmiercią bezlitosną.

Cztery lata później, w 1559 roku, Henryk II zmarł po kilku dniach męczarni w wyniku rany zadanej w trakcie pojedynku na kopie podczas turnieju rycerskiego. Zarówno on, jak i jego przeciwnik mieli tamtego dnia na tarczach lwy. Śmiertelna okazała się rana oka, zadana królowi przypadkiem przez resztki strzaskanej o napierśnik drewnianej kopii…

500 lat oczekiwań

Śmierć francuskiego króla okazała się momentem zwrotnym w karierze Nostradamusa, który przez ostatnie 7 lat życia (zmarł w 1566 roku) był sławną osobistością. Nie bez znaczenia jest fakt, że nim Nostradamus zaczął przepowiadać przyszłość, jako praktykujący lekarz skutecznie walczył z epidemią dżumy w Marsylii. Dzięki tym sukcesom ludziom było łatwiej uwierzyć w jego proroctwa. Nostradamus przepowiadał przyszłość obliczając układy planet, gwiazd i innych ciał niebieskich względem Ziemi. Tajemnicę tego sposobu zabrał ze sobą do grobu. Mimo licznych prób nie udało się odnaleźć klucza do przepowiedni Francuza. Ponoć ma się to udać 500 lat po publikacji centurii, czyli w drugiej połowie XXI wieku.

Być jak Doktor Dolittle

Francuski astrolog miał przewidzieć m.in. wybór papieża Sykstusa V, Wielki Pożar Londynu w 1666 roku oraz Rewolucję francuską. Wiele z jego przepowiedni dotyczy XX i XXI wieku, czasów gdy:

Minęły plagi, świat robi się mniejszy.

Długo panuje pokój na pustych ziemiach:

Człowiek przejdzie bezpiecznie przez powietrze, ląd, morze, fale;

A wtedy na nowo zacznie wszczynać wojny.

Po pierwszej, pozytywnej części mówiącej o ujarzmieniu chorób zakaźnych i rozwinięciu techniki do poziomu pozwalającego na swobodne podróże lądowe oraz lotnicze, mowa o nadejściu wyniszczających wojen. Niestety przepowiednie Nostradamusa opisują głównie katastrofy, plagi, kataklizmy i wojny. Pozytywnych proroctw jest niewiele. Francuz uważał, że ludzie zaczną wykorzystywać energię słońca i nauczą się rozmawiać ze zwierzętami. To pierwsze już się faktycznie dzieje m.in. dzięki fotowoltaikom. Jednak do opanowania przez każdego człowieka zdolności słynnego Doktora Dolittle chyba równie nam daleko co w czasach Nostradamusa. Mieszane uczucia budzi informacja, że dzięki rozwojowi medycyny kiedyś będziemy żyć po 200 lat. Czy w świecie, jaki nam wieszczy Francuz długowieczność to rzeczywiście dobra wiadomość?

Nadchodzi III Wojna Światowa

W głębi Zachodu Europy

Urodzi się małe dziecko w biednej rodzinie

On, który swym językiem uwiedzie wielkie oddziały

Jego sława będzie rosła w kierunku królestwa Wschodu

To przepowiednia dojścia Hitlera do władzy i Holokaustu. Francuski astrolog przewidział także użycie bomby atomowej, lądowanie na księżycu i zabójstwo prezydenta J.F. Kennedy’ego. Z jego przepowiedni w XXI wieku ziścił się atak na World Trade Center oraz niedawny pożar katedry Notre Dame. A zapowiedzi dla nadchodzących lat są jeszcze gorsze. Nostradamus twierdził, że III Wojna Światowa zacznie się w latach 2018-2024 i potrwa 27 lat. Z kolei 2020 r. ma przynieść światu fundamentalne zmiany. Europę nawiedzą wielkie powodzie, a USA ogromne trzęsienie ziemi. W 2023 roku w Ziemię uderzyć asteroida, która spowoduje gigantyczne zniszczenia. Wyliczanka w tym tonie jest naprawdę długa. Przeciwnicy Nostradamusa pocieszają, że jego przepowiednie nie są datowane, a dzięki enigmatycznej i niejasnej wierszowanej formie, dość łatwo dopasowywać je po fakcie do konkretnych wydarzeń. I w tym możemy upatrywać pocieszenia, że przyszłość ludzkości nie rysuje się tylko w ciemnych barwach.

STS