Wojny magazynowe powracają już w dziewiątej serii. Wśród uczestników programu są i dwudziestokilkulatkowie spragnieni dobrej zabawy, i małżonkowie próbujący szybko się dorobić. Ekscytujących, dramatycznych momentów nie brakuje. Tutaj każdy sam musi ocenić, czy warto się licytować o dany magazyn i ile opłaca się za niego zaproponować. Wojny magazynowe to szczególny rodzaj poszukiwania skarbów na terenie magazynów. Wśród ludzi biorących w nich udział znajdują się zarówno dwudziestolatkowie, robiący to dla dobrej zabawy, jak i małżeństwa liczące na szybki i łatwy zysk. Rywalizacja jest naprawdę zacięta. Na terenie całych Stanów Zjednoczonych spotkać można magazyny, których właściciele zalegają z opłatami, oraz takie, które zostały porzucone lub zwyczajnie – zapomniane. To właśnie one najbardziej interesują naszych licytujących jako potencjalne źródło wielu skarbów... „Wszystkie chwyty dozwolone” – to zasada, którą kierują się licytujący, wkroczywszy do obiecującego magazynu. Każdy odcinek serialu ukazuje niepokój związany z oczekiwaniem na to, co odnajdą za drzwiami. Właściciel jednego z magazynów otwiera go po raz pierwszy od dawna i zgadza się, by licytujący pobuszowali w środku. Mając do dyspozycji jedynie światło latarek i bardzo mało czasu, postarają się oni ocenić, czy hala mieści nic nie warte sterty gratów, czy prawdziwe skarby. Emocjonującą aukcję poprowadzi jeden z najsławniejszych (i najbardziej ekstrawaganckich) licytatorów w USA. Po aukcji licytujący mają okazję na zimno ocenić, czy zakupione przez nich przedmioty to potencjalne źródło fortuny, czy raczej nic bezwartościowe rupiecie...