< Artykuły

Obserwacje UFO: Bitwa o Los Angeles

Co się stało?

W nocy 24 lutego 1942 r., niedługo po ataku na Pearl Harbor, w całym Los Angeles rozległy się syreny alarmu przeciwlotniczego. Tysiące ludzi widziało, jak reflektory w okolicy Los Angeles pochwyciły jakiś cel unoszący się nad miastem, a straż przybrzeżna gotowa była do otwarcia ognia. Przypuszczano, że to japoński atak – ale po dziś dzień Japończycy twierdzą, że nigdy nie dokonali tego rodzaju nalotu, nie znaleziono też żadnego wraku ani innych śladów. Z głębi lądu zaczęły napływać doniesienia o zaobserwowanym dużym pojeździe latającym bądź całej flotylli, zarządzono więc zaciemnienie miasta. Niektórzy świadkowie opisują to, co widzieli, jako pojedynczy ogromny obiekt wolno przesuwający się po niebie, inni zaś jako grupę mniejszych obiektów. O 3.16 nad ranem artyleria przeciwlotnicza rozpoczęła ostrzał, który trwał przez całą noc, aż do odwołania zaciemnienia o 7.21. Kilka budynków zostało uszkodzonych przez pociski, a sześć osób zginęło – trzy wskutek ostrzału, trzy z powodu stresu.

Jak to wyjaśniano?

Następnego ranka w gazetach pojawiło się kilka różnych wyjaśnień. Pisano o zestrzelonych japońskich samolotach – choć nie było żadnych dowodów na potwierdzenie tej wersji. „Los Angeles Times” zamieścił na pierwszej stronie zdjęcie dziwnego obiektu pochwyconego przez reflektory. Rząd uznał cały incydent za fałszywy alarm wywołany „wojenną nerwowością”. Mimo to wielu świadków jest przekonanych, iż był to pojazd pozaziemskiego pochodzenia.